-
Alpinista spada w przepaść. Koledzy krzyczą:
- Piotr, żyjesz?
- Żyję.
- Ręce masz całe?
- Całe.
- Nogi masz całe?
- Całe.
- To wstawaj!
- Nie mogę. Jeszcze lecę...
-
Trzylatek przechwala się swojej starszej siostrze:
- A ja byłem u mamy w brzuchu!
- I co z tego, ja też.
Patrzy na nią podejrzliwie i mówi:
- Ale ja cię tam nie widziałem...
-
Dzień wypłaty w fabryce. Do okienka kasowego podchodzi młody robotnik. Podpisuje się na liście i dostaje kopertę.
Wyjął pieniądze i liczy. Przeliczył drugi raz i zwraca się do kasjerki:
- Brakuje jednej stówki!
- Bo w ubiegłym miesiącu wypłacono panu o stówkę więcej! Prawda? Dlaczego wtedy wszystko panu pasowało?
Robotnik podenerwowany odpowiada:
- Jedną pomyłkę mogłem wybaczyć, drugiej nie mam zamiaru tolerować!
-
W salonie meblowym małżeństwo ogląda różne sypialnie. Podchodzi do nich sprzedawczyni i pyta:
- Czy mogę w czymś pomóc?
Mężczyzna spokojnie pyta:
- Czy ten zestaw można kupić bez szafy?
Żona wzburzona zwraca się do niego.
- No chyba żartujesz?
-
Anorektyk - nie zagryza.
Grabarz - pije na umór.
Higienistka - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Lekarz - pije na zdrowie.
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu.
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
-
Kobitka poszła do dentysty. Leży na fotelu. W ustach gaziki, facio dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon. Dzwoni i dzwoni. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! Mąż!
- Aaaa... Mąż... OK, zaraz kończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni...
-
Lekarz radzi pacjentce:
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.
-
Dziennikarz rozmawia z rabusiem :
- Jakie jest pana największe marzenie? - zapytał dziennikarz.
- Okraść bank i zostawić odciski palców teściowej. - odpowiada rabuś.
-
- Tato, chyba muszę iść do okulisty. - powiedział Jaś.
- Czemu, synku? - zapytał tata.
- Bo od miesiąca nie widziałem swojego kieszonkowego. - odpowiedział.
-
Dwóch facetów weszło do lasu wysikać się. Jeden mówi:
- Ty, Ździchu, co ty tak cicho lejesz?
- Bo po spodniach leję.
- A nie szkoda ci spodni?
- Nie, bo po twoich leję!
-
Policja złapała mrówkę, zaraz po tym, jak ta... zabiła słonia. Ostatecznie mrówkę postawiono przed sądem. Sędzia :
- Dlaczego? Dlaczego... to zrobiłaś?
Mrówka :
- Cóż, nic na to nie poradzę. Prawa dżungli.
-
Biegnie pies przez Saharę. Nagle widzi drzewo. Zatrzymuje się, patrzy, pociera oczy, po czym wzdycha :
- No nie... jeśli to po raz kolejny fatamorgana to mój pęcherz nie wytrzyma!
-
- Co należy zrobić, gdy ptak napaćka nam na głowę?
- Podziękować Bogu, że to ptaki, a nie krowy nad nami fruwają!
-
Lecą dwie jaskółki nisko nad ziemią.
- Chyba będzie padać, - mówi jedna.
- Dlaczego tak sądzisz? - dziwi się druga.
- Bo ludzie tak nam się dziwnie przyglądają.
-
Dwóch małych chłopców przysiadło na murku, że porozmawiać.
- Jasiu, dziwne, że ty masz jasne włosy, a twoja siostra jest brunetką. - mówi jeden z chłopców.
- Bo ja się urodziłem już po tym jak mama przefarbowała się na blondynkę. - odpowiada Jaś.
-
- Czemu stoisz przed lustrem z zamkniętymi oczami? - pyta brunetka.
- Bo jestem ciekawa, jak wyglądam, kiedy śpię. - odpowiada blondynka.
-
Dwóch kumpli spotka się po wakacjach, jeden mówi do drugiego :
- Twoje policzki zaokrągliły się w czasie tych wakacji. Jadłeś dużo dobrych rzeczy?
- Nie więcej niż zwykle, tylko codziennie musiałem dmuchać materac, bo zapomniałem zabrać z domu pompkę.
-
Pan Kowalski w restauracji :
- Kelner! Macie kanapki ze słoniem?
- Obawiam się, że nie.
- A czemu?
- Skończyło nam się pieczywo, proszę pana.
-
- Tato, chodź, opowiedz mi bajkę.
- Jaką synku?
- Ciekawą, bo inaczej zasnę!
-
U lekarza okulisty :
- Proszę przeczytać górny rząd liter z tablicy.
- Z jakiej tablicy?