-
Mężczyźni słuchają muzyki, nagle jeden pyta drugiego :
- Co to za melodia?
- To marsz weselny puszczony od końca.
- Świetnie! Przyda się siostrze, jak będzie się rozwodziła!
-
Jasiu pyta się nauczycielkę :
- Proszę pani, czy można kogoś ukarać za to , czego nie zrobił?
- Nie.
- To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej.
-
- Jasiu, umyłeś ręce przed kolacją?
- Tak, mamusiu. Jeśli nie wierzysz, to spójrz na ręcznik w łazience.
-
- Skończyłeś dziś pięć lat, Jasiu! Czy chciałbyś tort z pięcioma świeczkami?
- Wolałbym pięć tortów, a świeczka może być jedna.
-
- Dzisiejszej nocy złodziej zakradł się do naszego mieszkania. Na szczęście żona myślała, że to ja wracam, no i teraz ten biedak leży w szpitalu...
-
- Mamo, właśnie zabiłem 5 much ; 3 panów i 2 panie!
- Jak rozpoznałeś jakiej są płci?
- Panie były w przedpokoju na lustrze, a panowie na puszkach piwa w kuchni.
-
- Zaginął mi pies!
- Napisz ogłoszenie.
- To nie ma sensu. Reks nie umie czytać!
-
- Nasz Jasio, nie ma jeszcze pół roku, a już siedzi. - opowiada mama Jasia.
- Co pani mówi! A za co?
-
- Jasiu, dlaczego zjadłeś mamie wszystkie czekoladki? - pyta tata.
- Ja tylko pomagam jej w utrzymaniu diety. - odpowiada Jaś.
-
Mama idzie do sklepu, a Jasiu mówi
- Mamo kup mi mleko.
- Jasiu, ale ty nie pijesz mleka - odpowiada mama.
- Ale kup.
Mama wraca ze sklepu daje Jasiowi mleko.
Jasiu wlewa mleko do miski , zdejmuje spodnie i majtki, mówi :
- Pij ptaszku będziesz wielki!
-
Jasiu pyta się ojca:
- Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu, nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego się
nie dowie.
-
Jasiu płacze , podchodzi mama:
-Jasiu dlaczego płaczesz?
-Bo śniło mi się, że szkoła się zapaliła.
-Ale to był tylko sen.
-I dlatego płacze.
-
Starszy gość na emeryturze miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Miesiąc później facet wraca do lekarza na kontrolę. Lekarz mówi:
- Pański słuch jest w znakomitej formie. Pańska rodzina musi być bardzo zadowolona, że znowu pan słyszy.
Facet na to:
- Och, jeszcze im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem mój testament!
-
Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
- Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
Blondynka spojrzała na niebo i spytała
- Gdzie?
-
Tata nastoletniej blondynki, która godzinami rozmawia przez telefon, mówi do córki, która właśnie skończyła krótką rozmowę :
- Nie do wiary! Rozmawiałaś tylko 15 minut, poznałaś małomównego chłopaka?
- Nie, tato, to była pomyłka.
-
Konduktor w pociągu pyta się podróżującej z psem blondynki:
- Czy pani zapłaciła za tego psa?
- Ależ skąd! Dostałam go na urodziny...
-
Wchodzi rozwścieczony zajączek do baru i pyta :
- Kto mi pomalował rower na zielono?
Nikt nie odpowiada. Nagle wstaje niedźwiedź i odpowiada :
- Ja, bo co?
- Nic, chciałem zapytać ile farba schnie.
-
Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedźwiedź widzi zajączka jadącego Fiatem 126 i pyta:
- Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedzia woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Porsche 911. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedź i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!
-
Na polanie w lesie pasą się krowy.
Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza.
Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził.
Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po piątalu, a cwaniaczek 15.
-
Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską...