Przychodzi baba do lekarza ze skarpetką na głowie. - Co pani dolega? - pyta się doktor. - Głupku to napad.
Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch! - A co pani jadła? - Puszkę śledzi. - Czy były świeże? - Nie wiem, nie otwierałam!
Przychodzi baba do lekarza i od razu kładzie się na kozetce. - Co pani się tak rozkłada? - A co, mam gnić w poczekalni?
Kto kocha - jest cierpliwy i pełen dobroci, kto kocha - nie zazdrości, nie chełpi się, nie unosi pychą.
Łagodna odpowiedź uśmierza gniew, lecz przykre słowo wywołuje złość.
Człowiek zamiast miłości może mieć przyjaźń czyjąś i to będzie jeszcze więcej warte i będzie trwalsze, pewniejsze.
W dniu Walentynek mocno Cię całuję i słowem KOCHAM się podpisuję.
Dodaj pierwszy komentarz.
komentarze
-

dodaj komentarzDodaj pierwszy komentarz.