Przychodzi baba do lekarza: - Bolało mnie, panie doktorze. - A gdzie? - Na dworcu głównym. - Ale w którym miejscu? - Na trzecim peronie.
Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi: - Mam dość tego walenia!
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. - Co się pani stało? - pyta lekarz Baba: - A rozbiłam pół litra na asfalcie...
Bywa, że hojny ciągle zyskuje, a skąpy nad miarę zmierza do nędzy.
Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci.
Cenniejsze jest dobre imię niż wielkie bogactwo, lepsza przychylność niż srebro i złoto.
Takie święto jest raz w roku, Pełne uczuć i uroku.
Dodaj pierwszy komentarz.
komentarze
-

dodaj komentarzDodaj pierwszy komentarz.