Przychodzi babcia do doktora - Na co się pani skarży? - Mam tą chorobę na 'k'... Lekarz wymienia różne choroby ale babcia nic sobie nie przypomina, aż: - Już wiem! kleroza! - Mówi się skleroza, babciu! - Widzi pan doktor? Już o tym też zapomniałam.
Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. - Gdzie mam go oddać? - Do słoika - stoi na szafie. Lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany - Co pani narobiła? - A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
Przychodzi baba do lekarza i od razu kładzie się na kozetce. - Co pani się tak rozkłada? - A co, mam gnić w poczekalni?
Nasza miłość to nie puste słowa, ale prawda i czyn.
Nie odpłacajcie nikomu złem za złe, o wszystkich ludziach myślcie dobrze.
Czas to dobry nauczyciel. Szkoda tylko, że uśmierca swoich uczniów.
Wpisuję Ci się W samym środku Bo Cię kocham Miły kotku!
Dodaj pierwszy komentarz.
komentarze
-

dodaj komentarzDodaj pierwszy komentarz.